wybrane świadectwa
     jak napisać świadectwo

          Świadectwa zamieszczane są w tej kolejności, w jakiej do nas napłynęły.


          1. świadectwo x. Rodrigueza, grupa biała, 2003 r
       Gdyby jeszcze dwa lata temu ktoś mi powiedział, że pielgrzymka jest czasem poznawania
       Boga, a więc z całą pewnością można określić ją mianem "rekolekcji w drodze", to zapewne
       popatrzyłbym jedynie na niego z politowaniem...
           więcej


          2. świadectwo Gosi, grupa biała, 2003 r
       Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.
       Nie umiałam... Nie potrafiłam cieszyć się chwilą. Nie wiedziałam, że jestem taka szczęśliwa.
       Czy aby to zrozumieć, trzeba przeżyć coś strasznego...
           więcej


          3. świadectwo s. Doroty Pańko, przed 2003 r
       Mając siedem lat, po raz pierwszy poszłam z mamą na pielgrzymkę. Dobrze przygotowana
       przez rodziców, szłam w pewnej intencji, ufając mocno, że Maryja mnie wysłucha.
       Bardzo się rozpłakałam gdy po dziewięciu dniach...
           więcej


          4. świadectwo Piotrka, grupa amarantowa, 2004 r
       Mam na imię Piotrek. Dotychczas chodziłem w pielgrzymkach 17-stek,
       więc z Pieszą Praską Pielgrzymką Rodzin miałem styczność pierwszy raz.
       Dlaczego tym razem "praska"?
           więcej


          5. świadectwo Magdy, 2004 r
       Od dziecka byłam zakochana w Chrystusie i Jego Matce - wiele radości
       sprawiała mi modlitwa, szczególnie gdy wtórowała mi prababcia.
       To ona była dla mnie największym świadectwem wiary...
           więcej


          6. świadectwo Jerzego, grupa żółta, 2005 r
       W tajemniczy sposób to, co stało się niejako podsumowaniem pewnych moich
       dotychczasowych przeżyć w jednym z miejsc trasy pielgrzymkowej, wydarzyło się dopiero
       w zeszłym roku - podczas jubileuszowego, dziesiątego wędrowania do Pani Jasnogórskiej.
           więcej


          7. świadectwo Justyny, grupa seledynowa, biała, amarantowa, 2008 r
        Z praską pierwszy raz wyruszyłam na Światowy Dzień Młodzieży do Częstochowy
        w czasach gdy dopiero tworzyła się grupa seledynowa. Nie umiem dziś powiedzieć,
        czy bardziej przyświecały mi powody religijne czy idee hippisowskie...
           więcej